sobota, 24 marca 2012

Skrzydlata.

Ktoś dał mi skrzydła.
Żebym mogła odlecieć.
Do krainy szczęścia.
Ale nie nauczył mnie latać.
I próbuję.
Ciągle próbuję latać.
Odbijam się od ziemi.
Żeby znów upaść.
I odczuć to jeszcze boleśniej.
Raz po raz.
Oderwać się od ziemi.
Żeby po raz kolejny na nią upaść.
Walczę, choć nie mam sił.
Odlecę.
Odlecę!
Kiedyś się uda.
Na pewno.
A jeśli nie?
Na zawsze pozostanę .
Tą skrzydlatą, która nie umiała latać.
Tym upadłym Aniołem.
Który nigdy nie był w niebie.


Ostatnio odpuściłam sobie wiele rzeczy...
To był błąd. Wielki błąd.
Czas to naprawić.
Postanowiłam. Składam papiery do muzyka:)
W sumie niczego nie tracę, a mogę zyskać...
I przede wszystkim będę kierować się słowami które już dawno temu sobie powiedziałam...
"Będę żyć jeśli nie dla samej siebie to dla innych."
Są osoby które mnie potrzebują. Nie zostawię ich nigdy.
Przenigdy...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz