Do napisania kolejnego posta, zbieram się już od miesiąca.
Kolejne próby okazują się jeszcze większą porażką.
Nie jestem w stanie określić ile razy wciskałam klawisz "backspace" na klawiaturze.
Zastanawiam się, gdzie się podziała dawna werwa.
Kiedyś, nie obyło się bez notki na blogu.
A teraz?
Zapominam, że blog w ogóle istnieje.
Może to przez natłok nowych obowiązków.
Albo po prostu już nie czuję potrzeby pisania, co u mnie.
Chciałam wiele razy usunąć bloga...
Bo po co trzymać coś, z czego się nie korzysta.
Jednak, pomimo wielu prób, za każdym razem coś mnie powstrzymywało.
Co to takiego, do tej pory nie wiem.
Kolejne próby okazują się jeszcze większą porażką.
Nie jestem w stanie określić ile razy wciskałam klawisz "backspace" na klawiaturze.
Zastanawiam się, gdzie się podziała dawna werwa.
Kiedyś, nie obyło się bez notki na blogu.
A teraz?
Zapominam, że blog w ogóle istnieje.
Może to przez natłok nowych obowiązków.
Albo po prostu już nie czuję potrzeby pisania, co u mnie.
Chciałam wiele razy usunąć bloga...
Bo po co trzymać coś, z czego się nie korzysta.
Jednak, pomimo wielu prób, za każdym razem coś mnie powstrzymywało.
Co to takiego, do tej pory nie wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz