Jeden plus to, to że umiem się dobrze maskować... I większość nie zauważa smutku w moich oczach.
Jak to jest, że pomimo tego że kocha się kogoś nad życie... nagle postanawia się odejść?
![]() |
| Z moim małym szczęściem:* |
Dawno mnie tu nie było... mimo to uważam że i tak ta nieobecność była krótka, jak na mnie w takich chwilach...
Do tej pory nie kontaktuje... trzeba mówić do mnie po kilkanaście razy aby coś do mnie dotarło...Jeden plus to, to że umiem się dobrze maskować... I większość nie zauważa smutku w moich oczach.
Jak to jest, że pomimo tego że kocha się kogoś nad życie... nagle postanawia się odejść?
Zrezygnować z doniemanego szczęścia...
Życie kryje wiele niespodzianek... Nie koniecznie radosnych, dobrych.
Rownież takie których się w ogóle nie spodziewamy. Takie które są tzw. ciosem po niżej pasa.
Niestety, na swój los nie mamy wpływu.
Jeśli chodzi o pięć dni roboczych... gdyby nie spędzanie czasu z małym Aniołkiem, nie wytrzymałabym nawet godziny... I to mogłoby się dla mnie źle skończyć.
Dzisiaj do 17:00 z pośkiem.
o 19:00 - rozpoczynam akcję pt. "zapomnienie"...
Zgon jest potrzebny... jak nigdy...
Jeden dzień, w którym przestanę myśleć...
Myśleć co by było gdyby... itp.
Mam nadzieję że wypali.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz