Mijają kolejne dni...
Dni w których zostało wylane już miliardy łez... w którch tysiące razy biłam się w pierś.
Każdego ranka, wieczoru, zadaje sobie, Bogu jedno zasadnicze pytanie?
Dlaczego?!
Dlaczego odszedł...
Modliłam się ponad dwa lata temu, żeby był obecny w moim życiu.
Boże, wysłuchałeś mnie.
Więc, dlaczego teraz jesteś głuchy na moją modlitwę?
Dlaczego teraz, gdy Cię najbardziej potrzebuję, milczysz?
Dlaczego wszyscy nagle teraz, po prostu odeszli...?
Zostałam sama... Zupełnie sama...
Z każdym dniem, boli coraz bardziej.
Minie wiele czasu, bardzo wiele, zanim pogodzę się z tym, że Jego już nie ma...
Teraz, żyję nadziejami... które on z każdym kolejnym słowem wypala.
Mimo to nadal wierzę...
W końcu co innego mi pozostało?
Wczoraj, o mały włos i skończyłabym swój marny żywot pod kołami samochodu...
Kierowca miał refleks... Karolina też. Niestety, bądź stety... jak kto woli.
Dzisiaj, upadek ze schodów - rozwalona kostka, wybity palec ;/
Ciekawe co będzie jutro...
Dni w których zostało wylane już miliardy łez... w którch tysiące razy biłam się w pierś.
Każdego ranka, wieczoru, zadaje sobie, Bogu jedno zasadnicze pytanie?
Dlaczego?!
Dlaczego odszedł...
Modliłam się ponad dwa lata temu, żeby był obecny w moim życiu.
Boże, wysłuchałeś mnie.
Więc, dlaczego teraz jesteś głuchy na moją modlitwę?
Dlaczego teraz, gdy Cię najbardziej potrzebuję, milczysz?
Dlaczego wszyscy nagle teraz, po prostu odeszli...?
Zostałam sama... Zupełnie sama...
Z każdym dniem, boli coraz bardziej.
Minie wiele czasu, bardzo wiele, zanim pogodzę się z tym, że Jego już nie ma...
Teraz, żyję nadziejami... które on z każdym kolejnym słowem wypala.
Mimo to nadal wierzę...
W końcu co innego mi pozostało?
Wczoraj, o mały włos i skończyłabym swój marny żywot pod kołami samochodu...
Kierowca miał refleks... Karolina też. Niestety, bądź stety... jak kto woli.
Dzisiaj, upadek ze schodów - rozwalona kostka, wybity palec ;/
Ciekawe co będzie jutro...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz