Moje małe schorowane serduszko, wypełniły po brzegi uczucia
te jak najbardziej pozytywne. W
powietrzu czuć zapach miłości. Każdego kolejnego dnia, zaczynam bardziej
wierzyć w to, że to jednak nie jest sen, tylko cudowna rzeczywistość, w której
taka osóbka jak ja, miała szansę zaistnieć. Z każdą kolejną minutą, zwłaszcza
tą w której nie mam kontaktu z tą bliską osobą, uświadamiam sobie, że jest dla
mnie wszystkim… Jeszcze nie tak dawno,
bo ok 4 miesięcy temu, obiecałam sobie, że już nigdy się nie zakocham,
przynajmniej w tym roku. Teraz cieszę się że stało się inaczej. Miłość to najwspanialsze uczucie jakiego
człowiek może doświadczyć, przynajmniej moim zdaniem. Miłość uskrzydla moją
duszę, sprawia że jestem jeszcze lepszym człowiekiem. Bez niej nie wyobrażam
sobie życia na tym świecie.
Nie dopuszczam do świadomości, myśli że za niecałe 2 tygodnie, musiałabym wyjechać... i zostawić Cię na miesiąc. Jesteś dla mnie jak narkotyk, moją własną odmianą heroiny. Nie wyobrażam sobie tego miesiąca, praktycznie bez kontaktu...
Wszystko rozstrzygnie się 25 maja.
Oby dobrze.
Chce być tam gdzie Ty...
Tam gdzie niebo lekko dotyka wody.
Kocham Twoje oczy kiedy patrzą na mnie,
Kocham kiedy mówisz, bo wiem że nie kłamiesz...
Gdy mnie obejmujesz kocham Twoje ręcę,
Tak bardzo Cię kocham, co dzień, coraz więcej...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz