niedziela, 13 maja 2012

Nie jestem jak każdy.

Pewnego magicznego wieczoru, obserwowałam jak niebo zmienia swój odcień od błękitu przez pomarańcz do fioletu, by wreszcie przeistoczyć się w bezkres ciemnego granatu.
Wiatr wiał z lekkością, która była wręcz zadziwiająca zważając na porę roku, rozwiewając przy okazji moje pofalowane ala rude włosy na wszystkie strony.
Siedziałam w bezruchu dobre kilka godzin.
Moje myśli błądziły po nieznanym, poczynając od wszystkiego i kończąc na niczym.
Większość osób, będąc na moim miejscu pewnie zachwycałaby się pięknym widokiem jaki się tutaj rozciągał. Problem tkwi w tym, że ja nie jestem wszyscy, a na imię nie mam każdy.
Więc nie zachowuję się jak większość...
I jestem z tego dumna.
Nie ma dwóch takich samych osób, uśmiechów, czy choćby zachodów słońca.

Bardzo nie lubię tego, jak ktoś szufladkuję wszystkich po kolei...
Każdy z nas, ma inny pogląd na świat, inny charakter, owszem są cechy które się powtarzają u większości ludzi, ale to nie czyni nas identycznymi.
Zacznijmy postrzegać ludzi, nie jako całą społeczność, lecz każdego z osobna.
Wtedy odkryjemy jego prawdziwe oblicze, to prawdziwe Ja, które jest niewidoczne gołym okiem.

Chciałabym z całego serduszka pogratulować mojej przyjaciółce Kariś:*
Jestem z Ciebie dumna kochana:*
Oby było już tylko lepiej...

Burdel w mej głowie jak w damskiej torebce...
Tysiąc myśli na sekundę, czy aby przypadkiem gdzieś nie popełniłam kolejnego błędu.
Wiem, że analizowanie nie należy do dobrych rzeczy dla mnie i dla innych, ale nie potrafię inaczej.
Obawiam się każdego kolejnego dnia...
Coś we mnie tknęło...
Coś co bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie warto jest ufać, tym bardziej facetom...
Mam cichą nadzieje, że te myśli które nie dają mi spokoju, to tylko kolejne głupie obawy, które okażą się czystą fikcją.

Miałam dodać misie, niestety blog nie współpracuje ze mną;/
Trudno, następnym razem dodam. Obiecuję:*

Na dziś tyle.
Dobranoc Misiaczki:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz